Nólsoy

5 miesięcy temu

Najbardziej kolorowa wyspa Archipelagu.

171 0

Nólsoy jest jedną z mniejszych wysp archipelagu Wysp Owczych, niewiele ponad 10 km². Można się tutaj dostać promem z umiejscowionego po sąsiedzku Tórshavn,

Parę miesięcy przed podróżą byliśmy w katowickim klubie Namaste na slajdowisku i opowieściach z Wysp Owczych. Pamiętam, że dziewczyna która opowiadała o swojej wyprawie, wspomniała wtedy, że Nólsoy to takie skupisko artystycznej bohemy archipelagu. No cóż, kiedy wysiedliśmy na lądzie to najwyraźniej wszyscy trzej przedstawiciele tej lokalnej cyganerii akurat siedzieli w domu ;). Jest puściuteńko. O odmiennym charakterze wyspy Nólsoy świadczą jednakowoż graffiti i inne ciekawe kolorowe ozdoby, jak np. “kredkowa brama” na poniższym zdjęciu.

DSC_0262.jpg
Nólsoy
DSC_0293.jpg
Nólsoy
DSC_0298.jpg
Nólsoy
DSC_0297.jpg
Nólsoy
DSC_0321.jpg
Nólsoy
DSC_0296.jpg
Nólsoy
DSC_0291.jpg
Nólsoy

Charakterystycznym punktem znajdującym się w porcie jest Heiðursportrið – brama wykonana ze szczęki wieloryba. Została wzniesiona w latach 70. ubiegłego wieku, żeby podjąć z honorami duńską królową, która w tym czasie odwiedziła wyspę.

DSC_0295.jpg
Heiðursportrið, Nólsoy
DSC_0294.jpg
Heiðursportrið, Nólsoy

Na wyspie jesteśmy późnym popołudniem, więc mamy tutaj tylko kilka godzin czasu. Wdrapujemy się na wzgórze, skąd jest piękny widok na osadę i Tórshavn w tle. Na zdjęciach poniżej widać też honorową bramę.

DSC_0252.jpg
Nólsoy
DSC_0260.jpg
Nólsoy
DSC_0272.jpg
Nólsoy
DSC_0257.jpg
Nólsoy
DSC_0258.jpg
Nólsoy
DSC_0301.jpg
Nólsoy
DSC_0287-2.jpg
Nólsoy

W pewnym momencie mija nas grupka roześmianych dzieciaków, które podążają na wzgórze w towarzystwie traktorka, który ciągnie za sobą jakieś deski na przyczepie. Okazuje się, że jesteśmy świadkami powstawania napisu Nóllywood :). Kiedy wchodzimy do knajpy stoi tylko N, kiedy wychodzimy wszystkie literki już się dumnie prężą na wzgórzu. Bardzo fajny pomysł.

DSC_0326.jpg
Nóllywood
DSC_0328.jpg
Nóllywood

Knajpka Maggies znajduje się w głębi wioski. Można się tutaj napić, zjeść coś ciepłego, zagrać w darta albo posłuchać koncertu na żywo. Na żaden występ nie udaje nam się co prawda załapać, ale i tak jest miło. Oprócz nas w lokalu siedzą jeszcze dwie inne osoby, normalnie tłumy :).

W Nólsoy udaje mi się pogłaskać taką owieczkę. Kot też wygląda na zadowolonego ;).

DSC_0304.jpg
kiciutek
DSC_0315.jpg
kiciutek

Wracamy do Tórshavn ostatnim promem tego dnia. Muszę przyznać, że statek wygląda na monstrualnie wielki, kiedy tak manewruje w tym mikroskopijnym porcie.

IMG_8723.jpg
Nólsoy

Jutro ostatni dzień na Wyspach Owczych, wybieramy się do miejscowości Gjógv.

Post jest częścią relacji Wyspy Owcze 2019.

PS. Jeśli nie chcesz przegapić moich następnych wpisów, zasubskrybuj bloga, o tutaj. Każdy mój nowy artykuł trafi także do Twojej skrzynki. Nie spamuję :)