Day of the Tentacle

3 lata temu
516 0

Nostalgicznie się zrobiło. Znalazłam w applowym sklepie moją ulubioną grę z dzieciństwa: Day of the TentacleTa przygodówka typu point and click wypuszczona w 1993 przez LucasArts pożarła mi paręnaście lat temu sporo czasu. Tak, wbrew temu co obecnie można znaleźć w necie na przeróżnych memach, moje szczęśliwe dzieciństwo nie wiązało się tylko z bieganiem po podwórku i zabawach na trzepaku. Swoje przed kompem przesiedziałam. Źródłem większości nowości w owym okresie było to, co tata przyniósł z pracy, oh te beztroskie czasy wszechobecnego piractwa :). Rozpracowywałam Prince of Persia, Larry’ego, Sokoban, Blocks, a w późniejszym okresie także The NeverhoodAge of Empires. Ekscytacja zawsze była ogromna, radość z odkrycia nowego kroku prowadzącego do rozwiązania zagadki niebotyczna :) A to wszystko w dobie bez internetu i z jednym małym kieszonkowym słowniczkiem do angielskiego, z którego to pomocą pracowicie sobie tłumaczyłam wszystkie wypowiedzi bohaterów.

Day of The Tentacle to przepiękna przygodówka, w której na zmianę wcielamy się w trzy postacie. Celem jest uratowania świata, którym chce zawładnąć okrutny, mackowaty fioletowy stworek. Jest tutaj doskonały humor, gadający koń, podróż w czasie i trochę amerykańskiej historii. Dla mnie rewelacja :)

PS. Jeśli nie chcesz przegapić moich następnych wpisów, zasubskrybuj bloga, o tutaj. Każdy mój nowy artykuł trafi także do Twojej skrzynki. Nie spamuję :)