Trochę dzikiej Afryki: Tanzania i Zanzibar w 10 dni

Plan dziesięciodniowej podróży po Tanzanii: wyspa Zanzibar oraz safari w części kontynentalnej.

28 0

W 2017 skorzystaliśmy z kolejnej szalonej promocji biletów lotniczych i polecieliśmy we wrześniu na Zanzibar. Po rześkiej Alasce przyszedł czas na słońce i trochę więcej egzotyki. Ja oczywiście jestem najbardziej podekscytowana perspektywą zobaczenia dzikich zwierząt: lwów, słoni, zebr i żyraf! Bilety mamy co prawda na Zanzibar, ale będąc tak blisko Parków Narodowych Tanzanii nie możemy sobie odmówić przyjemności wybrania się na safari.

Bilet w promocyjnej cenie był na odcinku: Luksemburg  Monachium  Muskat  Zanzibar. Z czego do pierwszego miasta lecimy z Katowic z przesiadką w Warszawie, więc lotów się nam trochę nazbierało :)

Plan podróży:

Dzień 1. Lot Katowice  Warszawa  Luksemburg. Lecimy wcześnie rano, pierwszy raz w życiu rodzimym LOTem. Niestety w samolocie mi się przykimało i przegapiłam swojego wafelka Prince Polo… W Luksemburgu mamy sporo czasu na zwiedzanie miasta. Wieczorem lecimy Lux Air do Monachium, a potem do Muskatu (Oman).
Dzień 2. Lot Muskat  Zanzibar. Nocujemy w Stone Town.
Dzień 3. Wycieczka na plantację przypraw oraz na Prison Island.
Dzień 4. Lot do Arushy.
Dzień 5. Safari: Tarangire National Park.
Dzień 6. Safari: Ngorongoro Crater.
Dzień 7. Safari: Arusha National Park.
Dzień 8. Lot z Arushy na Zanzibar i przejazd na wschodnią część wyspy do Jambiani.
Dzień 9 – 10. Jambiani.
Dzień 11. Blue Safari i powrót do Stone Town.
Dzień 12. Lot Zanzibar  Muscat  Monachium. Spędzamy noc na lotnisku. I następnego dnia rano:
Dzień 13. Lot Monachium  Luksemburg  Warszawa  Katowice.

Czasu jak zwykle było za mało na wszystko, najmniej na odpoczynek :) Tanzania to najbardziej egzotyczny kraj, w jakim byłam do tej pory. Szczególnie spacer po Arushy dość mocno utkwił mi w pamięci. O wszystkim przeczytacie w kolejnych postach na blogu. Zapraszam!

Post jest częścią relacji Tanzania 2017.