Spacer po Fugloy

1 miesiąc temu

Pierwszy lot helikopterem i spokojny spacer z owcami pomiędzy dwoma osadami na wyspie Fugloy.

71 0

Na wyspę Fugloy docieramy dwuetapowo: najpierw autobusem do Klaksvík, a stamtąd helikopterem. Helikoptery to „normalny” środek transportu na archipelagu, który składa się z 18 wysp. Bilety kupujemy online. Dla obcokrajowców na dany dzień możliwe jest kupno biletu tylko w jedną stronę. Chodzi o to, żeby turyści nie blokowali miejsc miejscowym, latając sobie na wyspy tam i z powrotem. Z wyspy Fugloy wracamy zatem promem. Nasz tygodniowy bilet autobusowy za 700 DKK (~406 PLN) upoważnia także do korzystania z promów bez dodatkowych opłat.

Klaksvík to drugie co do wielkości miasto archipelagu Wysp Owczych.

DSC_0001-4.jpg
Klaksvík
DSC_0011-2.jpg
Klaksvík
DSC_0006.jpg
Klaksvík

Jest to nasza stała baza przesiadkowa. Zwykle wyjeżdżamy rano z Tórshavn do Klaksvík i tutaj czekamy na kolejne połączenia. Czas umilamy sobie często wizytą na pobliskiej stacji benzynowej, gdzie można dostać takie rarytasy :D.

IMG_8707.jpg
specjał ze stacji benzynowej

Klaksvík to także jedno z niewielu miejsc na Wyspach Owczych, gdzie można na legalu zakupić piwko. Na całym archipelagu jest 8 sklepów sprzedających alkohol, w zwykłych supermarketach nie ma na to szans :). Udało nam się kupić wielopak lokalnego złotego trunku, a nawet butelkę różowego – mają tutaj jakąś słabość do rabarbaru. Szczerze mówiąc, nie było to najlepsze piwko, jakiego kosztowałam w życiu.

DSC_0004-2.jpg
Föroya Bjór
IMG_0285.jpg
Föroya Bjór
IMG_0284.jpg
Föroya Bjór

Udajemy się na lądowisko helikopterów. Tutaj ważą nasze plecaki, musimy też obejrzeć krótki filmik instruktażowy. Po chwili przylatuje nasz dzisiejszy transport na wyspę.

DSC_0018-3.jpg
Klaksvík, lądowisko helikopterów
DSC_0019-2.jpg
Klaksvík, lądowisko helikopterów

Nie leciałam jeszcze nigdy helikopterem, jestem super podekscytowana. Mościmy się na miejscach, zakładamy słuchawki i lecimy.

DSC_0023-2.jpg
w powietrzu

W dole widać ocean i nagie skały z czubkami zanurzonymi w nisko zawieszonych chmurach.

DSC_0035-3.jpg
w powietrzu
DSC_0039.jpg
w powietrzu

Po kilkunastu minutach lądujemy na wyspie Kalsoy, w małej osadzie Kirkja. Plan na dziś to dotrzeć na piechotę do miasteczka Hattarvík, skąd wrócimy już promem.

DSC_0065-2.jpg
Kirkja, Fugloy
DSC_0068.jpg
Kirkja, Fugloy
DSC_0069-2.jpg
Kirkja, Fugloy
DSC_0074.jpg
Kirkja, Fugloy
DSC_0075.jpg
Kirkja, Fugloy
DSC_0076.jpg
Kirkja, Fugloy

W helikopterze było z nami kilkoro turystów, którzy podążają tą samą trasą, ale oprócz okazyjnego mijania się z nimi po drodze, zupełnie nie widać tutaj lokalsów. Są za to owce. I jeszcze więcej owczych bobków :).

DSC_0095.jpg
Fugloy
DSC_0101-2.jpg
Fugloy
DSC_0103-2.jpg
Fugloy
DSC_0144-2.jpg
Fugloy
DSC_0147.jpg
Fugloy

Jest niesamowicie spokojnie, asfaltowa droga pnie się powoli do góry. Po prawej stronie mamy cały czas widok na ocean i wulkaniczne skały.

DSC_0156-2.jpg
Fugloy
DSC_0173-2.jpg
Fugloy
DSC_0178.jpg
Fugloy
DSC_0180-2.jpg
Fugloy
DSC_0189.jpg
Fugloy

Idziemy spokojnym tempem, przystając na zdjęcia, kręcenie filmików i drugie śniadanie. Po niebieskim niebie nie ma już śladu, chmury momentami opadają nisko, ale na szczęście nie pada. Po dotarciu do Hattarvík mamy jeszcze spory zapas do czasu przybycia promu.

DSC_0190.jpg
Hattarvík, Fugloy
DSC_0197.jpg
Hattarvík, Fugloy
DSC_0198-2.jpg
Hattarvík, Fugloy
DSC_0202.jpg
Hattarvík, Fugloy
DSC_0219-2.jpg
Hattarvík, Fugloy
DSC_0220.jpg
Hattarvík, Fugloy
DSC_0221.jpg
Hattarvík, Fugloy

Czekamy na przystani, w końcu na quadzie przyjeżdża Harbor Man. Wita nas okrzykiem: Welcome to paradise!, co wzbudza wielką wesołość wśród ludzi czekających na prom.

DSC_0252.jpg
powrót do Klaksvík
DSC_0229.jpg
powrót do Klaksvík
DSC_0295.jpg
powrót do Klaksvík
DSC_0265.jpg
powrót do Klaksvík
DSC_0254.jpg
powrót do Klaksvík

Wracamy do Klaksvík i z powrotem do naszej miejscówki w Tórshavn. Jutro wybieramy się na rejs do Vestmanny.

Post jest częścią relacji Wyspy Owcze 2019.

PS. Jeśli nie chcesz przegapić moich następnych wpisów, zasubskrybuj bloga, o tutaj. Każdy mój nowy artykuł trafi także do Twojej skrzynki. Nie spamuję :)