27 Lip

Prisma – love it!

Parę dni temu rzucił mi się w oczy artykuł na niebezpieczniku, o tym czy rzeczywiście powinniśmy się bać nowego hitu na smartfony. Mowa o aplikacji Prisma, dostępnej na ajfony (od niedawna również na androida), która potrafi przekształcić zdjęcia w małe dzieła sztuki za pomocą sprytnych filtrów i sztucznej inteligencji. Instagram się zawstydził :) Dyskusja rozgorzała ze względu na regulamin, w którym to użytkownik zgadza się na udzielenie aplikacji pełni praw do zdjęć, które są modyfikowane po stronie serwera.

Temat mnie zaciekawił, postanowiłam wypróbować jej możliwości i absolutnie się zakochałam.

Marudy powiedzą, że to nic nowego – bo przecież w fotoszopie takie możliwości istnieją od dawna. Że nie będą wysyłać nikomu swoich zdjęć (efekty renderowane są na serwerze, nasze zdjęcie najpierw musi zostać wysłane i zdalnie przetworzone), że to rosyjski spisek i co tam jeszcze… Szczerze? Absolutnie się tym nie przejmuję, moje zdjęcia do stocka się nie nadają, a moich selfie raczej nikt nie będzie chciał sobie przywłaszczyć :) Aplikacja jest prosta, szybka (o ile serwer nie jest przeciążony ;)) i daje piękne efekty.

Aktualizacja: Nowa wersja działa w trybie offline :) To świetna wiadomość, bo przez to na efekty działania czekamy ciutek krócej, no i można się nią bawić bez zużywania transferu danych. Well done!

Oto kilka próbek.

Amon

DSC08950IMG_0135 IMG_0138

Łódź na plaży

DSC05141 IMG_0265 IMG_0266

Sheikh Zayed Grand Mosque, Abu Dhabi

DSC02277 IMG_0207 IMG_0208

Moi

IMG_0099 IMG_0233 IMG_0245

Przetworzone zdjęcia wyglądają jak obrazy. Kilkanaście dostępnych filtrów potrafi zamienić nudne selfie w komiksową kreskę, szkic ołówkiem lub rysunek akwarelą. Bardzo, bardzo tak!