My Magic Hours project – what’s up next

This is my 20th post filed under get noticed tag, which means that I have reached the contest’s finish line :) Hip hip hooray! So I’ve made a short movie on this occasion, showing what my app can do at the moment. I have to warn you,…

czwartek,

Who doesn’t like hamburgers? ;)

A hamburger menu or a pancake menu is a button usually placed in a top corner of a mobile app. The name comes from button’s icon which takes form of three horizontal lines ☰ resembling the layers of a hamburger or a pile of pancakes. I love both ;)…

poniedziałek,

A few thoughts on designing iOS layout

There was a slight change in concept of how I want my magic hours app main screen to look, comparing to what I’ve presented in my previous post. I’ve decided that timeline control would be, maybe, more suitable. So I had to finally deal with proper…

niedziela,

Localizing iOS app with SwiftGen

I came with my app development to a stage where I’m about to inform user about various things happening behind the scenes. This means that I have to present messages like: estimating current location, fetching weather forecast, etc. somewhere in the user interface. And this is the…

wtorek,

Fetching weather forecast in Swift

Yesterday I got really excited :) I’m talking about a feeling when you’re dealing with something which is still new for you, but at the same time you begin to understand how things are organised and what should be done to achieve the goal. I felt…

środa,

Getting off the beaten track

Every software developer has a set of programming habits that he or she has built over time. I’m talking about naming convention, code formatting rules, favourite language structures, design patterns, etc. Show me the code and I’ll tell you who of my work colleagues is…

poniedziałek,

Creating custom control in Swift

I spent last two evenings working on my app’s main screen. Again, Xcode was driving me crazy with random bugs that efficiently slowed me down ;) I needed to add an action by ctrl dragging element from storyboard to ViewController class. As I already…

środa,

Designing Magic hour’s app main screen

Today I focused on designing my application’s main screen. It’s going to be different than in my windows phone project. My previous app’s landing screen was in a form of a dashboard with tiles: Since I’m now able to calculate sunrise and sunset hours without going…

niedziela,

Calculating sunrise and sunset hours in Swift

After two days of struggle I came up with my application screen showing this :) There’s sunrise time in the first label and sunset time in the second. At least now I can see the pros of having emoji here :). Calculating these two is crucial for…

sobota,

Apples taken with a grain of salt

The weather outside is just too good to stay at home and code and yesterday was April Fool’s Day. So I decided that today’s post is going to be lightweight and not so serious. I’m going to make fun of Apple. A little bit ;) There’s…

niedziela,

Damn, it’s hard…

It’s hard to get used to the new IDE, new shortcuts, new programming language and the new OS at the same time. I feel like a kid who got lost in the woods. And it’s getting dark! Stay calm, don’t panic and try to…

środa,

Tuning my wordpress theme up

Two weeks ago I changed my wordpress theme. I created a child theme and made some quick adjustments, but still, there were some things that bothered me and that I needed to tune up. Today I am like 90% happy with the results. This is…

niedziela,

Tuples and enums in Swift are cool ;)

In my last entry I did complain a little about some of Swift wonders I have recently discovered, so today I’m going to look at the bright side of Swift, just to keep the balance ;) I’m going to focus on two data structures: tuples…

środa,

Trying to make friends with Swift

I finally managed to upgrade my mac to Sierra and was able to install the new version of Xcode. Hip, hip, hooray! I can go on now with the next chapters of my favourite App Development with Swift :) It’s worth to mention that the book is…

niedziela,

You can’t make an omelette without breaking a few eggs…

Things got a little complicated today. I bet you know the feeling when simple tasks escalate in time consuming issues, just like that, out of the blue. You try to find the solution, you find the solution, you follow the steps necessary to resolve…

środa,

Oops. I did it again…

I played with my theme, got lost in the game… and installed a brand new one ;) So yesterday I spent long hours tuning my new wordpress theme up :) Today I’m going to show you how to make small changes so that the theme’s layout meets your needs….

sobota,

Swift for dummies

Swift is a relatively new programming language (introduced in 2014) developed by Apple for iOS and macOS. It was designed as an alternative for Objective-C: simpler syntax, no pointers and dot-notation style, which makes it a more friendly language to learn for people like me,…

czwartek,

Getting to know my mac better

As I have already mentioned in my previous post, I’m rather an unexperienced mac user. I own MacBook Air 11, which was necessary to build my iOS project while I was working with xamarin forms. What I like about my mac is its compact…

niedziela,

Hội An – przepiękne miasteczko, gdzie wszystko idzie źle..

Hội An to niewielkie miasteczko w środkowym Wietnamie. Urokliwe, spokojne, mieniące się w nocy setkami latarenek. Pyszne jedzenie i dziesiątki krawców specjalizujących się w szyciu na miarę w ekspresowym tempie. Wymarzone miejsce na kilkudniowy chillout. Tak miało być. Ale wyszło trochę inaczej.. Z Sapy…

poniedziałek,

Z wizytą u Czerwonych Dao

Najpopularniejszą atrakcją dla odwiedzających Sapę są kilkudniowe trekkingi z tzw. homestayem. Maszeruje się kilkanaście kilometrów po przepięknych trasach z widokami na pola ryżowe, a noc spędza u góralskiej rodziny. Zorganizowane wycieczki tego typu można już wykupić w Hanoi, ale najlepiej załatwić to sobie po przyjeździe…

niedziela,

Cát Cát

Około 3 km od miasteczka Sa Pa znajduje się wioska Cát Cát. Udajemy się tam pierwszego dnia, zaraz po przyjeździe. Pogoda wymarzona. Mam na sobie długie nogawki w obawie przed zimnem (w końcu jesteśmy w górach), ale dzisiaj jest bardzo ciepło. Podczas spaceru można…

niedziela,

Sa Pa

Sa Pa to niewielkie miasteczko położone w górach (1500 m. n.p.m), niedaleko granicy z Chinami. Najczęściej porównuje się je z naszym Zakopanem. Górskie tereny zamieszkuje dużo mniejszości etnicznych. Kobiety ubrane w kolorowe ludowe stroje można podziwiać na każdym kroku. Zajmują się głównie sprzedażą rękodzieła i…

piątek,

Hạ Long

Hạ Long Bay to wyjątkowej urody zatoka, wpisana na listę Światowego Dziedzictwa Unesco, która charakteryzuje się mnogością wapiennych skał i wysepek wyłaniających się z wody. Jest to najpopularniejszy cel wycieczek z Hanoi ale także niewyczerpane źródło przekrętów, jeśli chodzi o ich sprzedaż. Do wyboru jest kilka…

środa,

Get Noticed!

So I have decided to take part in Get Noticed contest. The thing is for programmers and the rules are quite simple: one has to develop an open source project (in any technique) and blog about its progress :) It’s been a long time since I…

niedziela,

Brat Zbigniewa

Zbigniew został sprzedany na aukcji WOŚP. Licytacja była na tyle zawzięta, że poproszono mnie o wykonanie kopii;) Przyznam, że niechętnie podejmuje się takich zadań, ze względu na dość duże prawdopodobieństwo rozminięcia się z oryginałem. Wszędzie podkreślam, że moje filckotki są unikatowe, ale to głównie…

niedziela,

Australijskie opowieści w Namaste

Postanowiłam wyjść z szafy i zawalczyć z moim lękiem przed publicznymi wystąpieniami :) 6 lutego w klubie podróżnika Namaste w Katowicach opowiem razem z Przemkiem o naszej wyprawie do Australii. Pokażemy zdjęcia i krótkie filmy z podróży. Mam nadzieję, że będzie się podobało i…

sobota,

Tam Coc

Tam Coc znajduje się w odległości ok 100 km od Hanoi. Pagórkowaty teren sprawia, że nazywany jest “Ha Longiem na lądzie”. Niewielka odległość od stolicy sprawia, że miejsce to jest popularnym celem jednodniowych wycieczek z Hanoi. W Old Quater Hanoi znajdują się dziesiątki tzw….

niedziela,

Atrakcje Hanoi

W Hanoi spędzamy w sumie 4 dni. Pierwszy dzień był niezwykle przyjemny i pozytywnie mnie nastawił na resztę pobytu. Najbardziej przypadła mi do gustu dzielnica Old Quater, z wąskimi uliczkami, plastikowymi krzesełkami przy których wcina się zupę pho, souvenirową tandetą i milionem tourist cafe. Bia Hoi…

wtorek,

Żołądkowi superbohaterowie

Czterech małych superbohaterów osadzonych w kieliszkach po żołądkowej gorzkiej. Po jednym dla każdego pana z mojego teamu, w podzięce za dobrze wykonaną robotę :)

wtorek,

Good morning Vietnam!

Jakieś trzy tygodnie przed planowaną podróżą po Azji kupiłam przewodnik Lonely Planet po Wietnamie. I zaraz na początku znalazło się zdanie: upewnij się, że Twój paszport jest ważny co najmniej przez pół roku od planowanej daty opuszczenia Wietnamu. Oops. Jedno z nas nie spełnia…

środa,

Amulety z Bangkoku

Trzeciego dnia rano wybieramy się na Targ Amuletów. Znowu zatrzymuje nas “wujek dobra rada”, ściema numer dwa brzmi: targ jest nieczynny z powodu żałoby po śmierci króla, ale możecie się wybrać na floating market, gdzieś tam jeszcze, trzeba podjechać taksówką – o, po przeciwnej…

środa,

Imprezowy Bangkok

Drugiego dnia wieczorem wypuszczamy się na imprezową ulicę: Khao San Road. Mnogość restauracji, barów, straganów z ciuchami i punktami masażu. Można tutaj również zafundować sobie dziarę, spróbować robactwa, kupić owoce czy dać się zaciągnąć na Ping Pong Show. Gdyby ktoś nie wiedział: Ping Pong…

czwartek,

Budda w Bangkoku

Już na lotnisku przy kontroli paszportowej moją uwagę przykuwa naklejka na szybie, informująca o tym, że jesteśmy w kraju Buddy. Buddzie należy się szacunek i niedozwolone jest kupowanie posążków z jego głową lub robienie sobie tatuaży z jego podobizną :) Pierwszy dzień w Bangkoku…

czwartek,

Rajska uczta w Bohol Bee Farm

Po zaliczeniu wszystkich must-see Boholu kierowca tuk tuka odwozi nas na dzisiejszą metę, nocujemy w Royal Paradise. Pokój ma duży współdzielony taras i przez uchylone drzwi słychać głosy innych gości. Nasi tu są :) Krótka wymiana zdań i już wiemy, że u gościa na…

środa,

Tarsier: najdziwniejsze zwierzę świata

Wyrakowate, tarsjusze, to najmniejsze ssaki naczelne świata: są wielkości zwiniętej pięści. Jeden z gatunków tej niesamowitej rodziny występuje na filipińskiej wyspie Bohol. Wyraki są pod ścisłą ochroną. W pobliżu miasta Corella działa fundacja, której celem jest ochrona tego zagrożonego gatunku. W Tarsier Sanctuary można…

środa,

Atrakcje Boholu

Po opuszczeniu Port Barton wracamy do Puerto Princessa, skąd mamy lot na wyspę Cebu. Celujemy jednak w wyspę Bohol, do której można się dostać promem. W początkowym zarysie planu lot i podróż promem mieliśmy zaplanowane na jeden dzień. Potem linia przysłała informację o przesunięciu…

środa,

Papuwyan Waterfall

Ostatniego dnia pobytu w Port Barton, po porannej wycieczce do lasów namorzynowych, wybieramy się zobaczyć wodospad Papuwyan. W internecie znaleźliśmy dokładny opis dojścia na miejsce, bo cały spacerek trwa ponad półtorej godziny, chociaż to tylko 3.5 km w jedną stronę. Generalnie zasada jest taka,…

środa,

Mangrove River Tour

Lasy namorzynowe, inaczej mangrowia, to formacja roślinna występująca wzdłuż wybrzeży morskich i przy ujściach rzek. Wczoraj, kiedy zastanawialiśmy się jak spożytkować dzisiejszy poranek, namówili nas na Mangrove River Tour. Powiedziano nam, że z łódki można będzie poobserwować małpy i węże zwisające z konarów. Na…

środa,

Lizanie ran :)

Wczorajszy island hopping dał się nam we znaki. Oj dał. Szczęście w nieszczęściu: od rana leje. Poranek spędzamy pod parasolami. Przez pół godziny usiłuję sobie wymościć leżak tak, żeby można było w miarę bezboleśnie się położyć i poczytać w spokoju książkę :) Dzisiaj pierwszy…

środa,

Island hopping

Drugiego dnia pobytu w Port Barton wybieramy się z samego rana na island hopping. Wycieczkę kupujemy bezpośrednio w naszym hotelu. W planie jest snurkowanie oraz zwiedzanie okolicznych wysepek. Na stateczku jesteśmy tylko my i nasz kapitan :) Powierzchnia statku jest bardzo śliska i łatwo…

środa,

Port Barton

Port Barton to mała miejscowość na filipińskiej wyspie Palawan. Po locie Sydney – Manila spędzamy jedną noc w stolicy, a drugiego dnia rano lecimy do Puerto Princessa. Filipiny zostawiamy sobie na koniec urlopu licząc na to, że nie dosięgną nas tajfuny i pora deszczowa…

środa,

Melbourne

Do Melbourne wjeżdżamy koło 10 rano. Nastawiam nawigację na adres myjni samochodowej, bo w umowie wynajmu mamy zapisane, że auto oddajemy w takim stanie, w jakim je dostaliśmy. Czeka nas zatem intensywne pucowanie i odkurzanie. Żegnamy się z Ecto, dzielnie się chłopak spisał! Plecaki…

środa,

Grampiany

Dzisiaj odwiedzamy Park Narodowy The Grampians, około 250 km na zachód od Melbourne. Jedną z charakterystycznych formacji skalnych w tym paśmie górskim jest The Balconies, która przypomina rozwarte szczęki. Niestety dzisiaj dojście do wnętrza paszczy jest niemożliwe. Może tak: zabronione :) Widziałam w necie sporo zdjęć z…

środa,

Koali nigdy dość: Great Ocean Road

Great Ocean Road to obok Drogi Atlantyckiej oraz Big Sur kolejna niezwykle malownicza trasa widokowa wiodąca wzdłuż wybrzeża oceanu, którą udało nam się przemierzyć. Droga została zbudowana w hołdzie żołnierzom poległym w I wojnie światowej. Jej budowa zajęła 16 lat. Oprócz dzikich plaż są tutaj także urocze małe…

wtorek,

Phillip Island

Dzisiaj nadszedł dzień, na który czekałam od początku podróży po Australii: wizyta na Phillip Island, gdzie spodziewałam się zobaczyć wreszcie koale i…. pingwinki :) Koala Conservation Centre to miejsce, gdzie można obejrzeć koale w ich naturalnym środowisku. Nie jest to do końca zoo, bo zwierzaki…

wtorek,
Load more