Alaska. Into the wild.

Plan dwutygodniowej wyprawy po pięknej i dzikiej Alasce.

33 0

Nie zdążyłam dokończyć opisu poprzedniej podróży do Azji, głównie ze względu na wieczorne kodzenie z Daj się Poznać ;), a jutro wyruszam znowu w świat. Tym razem dwutygodniowy wypad na Alaskę. Lecimy liniami United z Amsterdamu, więc czeka mnie jeszcze miły, pachnący trawką weekend wśród rowerów :) Duszny azjatycki klimat zamieniam w tym roku na chłód i kontakt z naturą. Szczękanie zębami z zimna, wycieranie glutów z nosa, namiot, śpiwór i (prawie) białe noce. Nie mogę się doczekać :)

Jak zwykle tuż przed wyjazdem przytrafia mi się jakiś drobny uszczerbek na zdrowiu. Tym razem wyruszam z lekko obtłuczoną ręką. Pro tip: nie grać w badmintona na mokrej trawie dwa dni przed planowanym urlopem ;)

Nie udało mi się naprawić mojej Sony Alphy 6000, co to odmówiła posłuszeństwa w Wietnamie. Zabieram Nikona, którego kupiłam w Sajgonie w zastępstwie bezlusterkowca, zobaczymy jak nam razem pójdzie :)

Plan na wypad przedstawia się następująco: