Maj 26, 2017
76 Wyświetleń

Into the wild

Nie zdążyłam dokończyć opisu poprzedniej podróży do Azji, głównie ze względu na wieczorne kodzenie z Daj się Poznać ;), a jutro wyruszam znowu w świat. Tym razem dwutygodniowy wypad na Alaskę. Lecimy liniami United z Amsterdamu, więc czeka mnie jeszcze miły, pachnący trawką weekend wśród rowerów :) Duszny azjatycki klimat zamieniam w tym roku na chłód i kontakt z naturą. Szczękanie zębami z zimna, wycieranie glutów z nosa, namiot, śpiwór i (prawie) białe noce. Nie mogę się doczekać :)

Nie udało mi się naprawić mojej Sony Alphy 6000, co to odmówiła posłuszeństwa w Wietnamie. Zabieram Nikona, którego kupiłam w Sajgonie w zastępstwie bezlusterkowca, zobaczymy jak nam razem pójdzie :)

Kategorie
Ameryka · Podróże · USA