Miesiąc: Listopad 2016

Rajska uczta w Bohol Bee Farm

Po zaliczeniu wszystkich must-see Boholu kierowca tuk tuka odwozi nas na dzisiejszą metę, nocujemy w Royal Paradise. Pokój ma duży współdzielony taras i przez uchylone drzwi słychać głosy innych gości. Nasi tu są :) Krótka wymiana zdań i już wiemy, że u gościa na…

środa,

Tarsier: najdziwniejsze zwierzę świata

Wyrakowate, tarsjusze, to najmniejsze ssaki naczelne świata: są wielkości zwiniętej pięści. Jeden z gatunków tej niesamowitej rodziny występuje na filipińskiej wyspie Bohol. Wyraki są pod ścisłą ochroną. W pobliżu miasta Corella działa fundacja, której celem jest ochrona tego zagrożonego gatunku. W Tarsier Sanctuary można…

środa,

Atrakcje Boholu

Po opuszczeniu Port Barton wracamy do Puerto Princessa, skąd mamy lot na wyspę Cebu. Celujemy jednak w wyspę Bohol, do której można się dostać promem. W początkowym zarysie planu lot i podróż promem mieliśmy zaplanowane na jeden dzień. Potem linia przysłała informację o przesunięciu…

środa,

Papuwyan Waterfall

Ostatniego dnia pobytu w Port Barton, po porannej wycieczce do lasów namorzynowych, wybieramy się zobaczyć wodospad Papuwyan. W internecie znaleźliśmy dokładny opis dojścia na miejsce, bo cały spacerek trwa ponad półtorej godziny, chociaż to tylko 3.5 km w jedną stronę. Generalnie zasada jest taka,…

środa,

Mangrove River Tour

Lasy namorzynowe, inaczej mangrowia, to formacja roślinna występująca wzdłuż wybrzeży morskich i przy ujściach rzek. Wczoraj, kiedy zastanawialiśmy się jak spożytkować dzisiejszy poranek, namówili nas na Mangrove River Tour. Powiedziano nam, że z łódki można będzie poobserwować małpy i węże zwisające z konarów. Na…

środa,

Lizanie ran :)

Wczorajszy island hopping dał się nam we znaki. Oj dał. Szczęście w nieszczęściu: od rana leje. Poranek spędzamy pod parasolami. Przez pół godziny usiłuję sobie wymościć leżak tak, żeby można było w miarę bezboleśnie się położyć i poczytać w spokoju książkę :) Dzisiaj pierwszy…

środa,

Island hopping

Drugiego dnia pobytu w Port Barton wybieramy się z samego rana na island hopping. Wycieczkę kupujemy bezpośrednio w naszym hotelu. W planie jest snurkowanie oraz zwiedzanie okolicznych wysepek. Na stateczku jesteśmy tylko my i nasz kapitan :) Powierzchnia statku jest bardzo śliska i łatwo…

środa,

Port Barton

Port Barton to mała miejscowość na filipińskiej wyspie Palawan. Po locie Sydney – Manila spędzamy jedną noc w stolicy, a drugiego dnia rano lecimy do Puerto Princessa. Filipiny zostawiamy sobie na koniec urlopu licząc na to, że nie dosięgną nas tajfuny i pora deszczowa…

środa,

Melbourne

Do Melbourne wjeżdżamy koło 10 rano. Nastawiam nawigację na adres myjni samochodowej, bo w umowie wynajmu mamy zapisane, że auto oddajemy w takim stanie, w jakim je dostaliśmy. Czeka nas zatem intensywne pucowanie i odkurzanie. Żegnamy się z Ecto, dzielnie się chłopak spisał! Plecaki…

środa,

Grampiany

Dzisiaj odwiedzamy Park Narodowy The Grampians, około 250 km na zachód od Melbourne. Jedną z charakterystycznych formacji skalnych w tym paśmie górskim jest The Balconies, która przypomina rozwarte szczęki. Niestety dzisiaj dojście do wnętrza paszczy jest niemożliwe. Może tak: zabronione :) Widziałam w necie sporo zdjęć z…

środa,

Koali nigdy dość: Great Ocean Road

Great Ocean Road to obok Drogi Atlantyckiej oraz Big Sur kolejna niezwykle malownicza trasa widokowa wiodąca wzdłuż wybrzeża oceanu, którą udało nam się przemierzyć. Droga została zbudowana w hołdzie żołnierzom poległym w I wojnie światowej. Jej budowa zajęła 16 lat. Oprócz dzikich plaż są tutaj także urocze małe…

wtorek,

Phillip Island

Dzisiaj nadszedł dzień, na który czekałam od początku podróży po Australii: wizyta na Phillip Island, gdzie spodziewałam się zobaczyć wreszcie koale i…. pingwinki :) Koala Conservation Centre to miejsce, gdzie można obejrzeć koale w ich naturalnym środowisku. Nie jest to do końca zoo, bo zwierzaki…

wtorek,
Load more